Czy to możliwe, żeby aplikacja z tak szeroką listą funkcji działała tak niespójnie na różnych platformach? Bo ja sobie zadaję to pytanie od tygodnia. Zainstalowałem Video Downloader Story Saver głównie po to, żeby zachowywać stories z Instagrama zanim znikną (bo znikają po 24 godzinach i to jest po prostu okrucieństwo dla kogoś, kto lubi wracać do treści). I tu muszę przyznać — story saver działa całkiem solidnie, bez zarzutu, zapisuje w dobrej jakości. Ale już przy Facebooku zaczyna się dramat: raz pobierze, dwa razy nie, i to z tym samym linkiem. Generator hashtagów to, owszem, ciekawa rzecz — sam korzystam z kategorii "Travel" i "Nature" do postów — ale brakuje kategorii tematycznych, które byłyby bardziej niszowe. Co do tapet, rozumiem, że twórcy chcieli zrobić wszystko w jednym, ale przy takiej ilości bugów może lepiej skupić się na tym, co ma w nazwie. Więc trzeba się zastanowić, czy ta apka to rzeczywiście toolkit, czy tylko zbiór połowicznie działających narzędzi.