Na początku kilka słów o tym, czym właściwie jest ta gra (bo z nazwy wcale nie wynika, że chodzi o kolejki). Mamy tu trzy tryby rozgrywki: Time Attack, gdzie w dwie minuty łączymy stacje kolorami i wysyłamy pociągi zanim nastąpi kolizja; Signal Budget, gdzie siatka jest większa, szyn mamy mało i trzeba planować naprawdę ekonomicznie; no i Find The Odd, czyli mini-gra z wyszukiwaniem różnych ikon — coś jak odpoczynek między poważniejszymi trybami.
Co mi się podoba: mechanika rysowania tras jest intuicyjna, szczególnie w Time Attack. Nie trzeba czytać instrukcji, żeby zrozumieć, co robić — wybierasz kolor, rysujesz ścieżkę, pociąg jedzie. To rzadkość w grach logicznych, które często przesadzają z tutorialami. Signal Budget to z kolei tryb dla tych, którzy lubią główkować — ograniczone szyny wymuszają planowanie z wyprzedzeniem, a kolejne etapy rzeczywiście rosną w trudności w sensownym tempie (to też nie jest oczywiste w mobilnych puzzlach).
Ale jest kilka rzeczy, które mnie irytują. Po pierwsze, Find The Odd czuje się jak zupełnie inny produkt wklejony do tej samej apki — nie rozumiem, jaki ma związek z kolejami poza tym, że jest w tym samym menu. Po drugie, brakuje mi jakiegoś systemu postępu — żadnych osiągnięć, żadnych odblokowywanych skórek dla pociągów, nic. Gram, zdobywam punkty, i... tyle. Bez poczucia, że do czegoś dążę, motywacja opada po kilku sesjach.
Jeśli chodzi o wartość tej gry — jest bezpłatna, więc nie można narzekać na cenę. Ale właśnie dlatego oczekuję przynajmniej jakiegoś haczyka, który zatrzyma mnie na dłużej. Na razie tego haczyka nie ma.
Więc trzeba się zastanowić, czy to gra na długie tygodnie, czy raczej na kilka wieczorów.
3 replies