Spędziłem z Tower Crush jakieś dobre kilka godzin na moim Xiaomi 13T Pro z Androidem 14 i chcę podzielić się wrażeniami, bo widzę że recenzji jest tu jak na lekarstwo, a gra jest na tyle specyficzna że zasługuje na rzetelny opis. Zacznę od koncepcji: mamy tu sterowanie żurawiem, układanie bloków na budynki, mechanika oparta na fizyce — brzmi prosto, ale w praktyce wymaga całkiem niezłej precyzji i skupienia, bo każdy blok ma swoją wagę (widoczną na ekranie jako szara plakietka z wartością) i trzeba to uwzględniać przy placement, inaczej cała konstrukcja się wali i zaczynasz od nowa. Na moim urządzeniu gra działa płynnie, nie zauważyłem frame drops ani żadnych stutterów nawet przy bardziej złożonych poziomach z wieloma animowanymi elementami jednocześnie. Interfejs jest czytelny, choć te przyciski nawigacyjne w dolnej części ekranu mogłyby być trochę większe — mam dosyć duże dłonie i czasem fat-fingering był realnym problemem. Selekcja poziomów z okrągłymi podglądami budynków to ładny pomysł, klimatycznie nawiązuje do całej estetyki gry. Największa moja uwaga to jednak brak jakiegokolwiek tutorial mode — wrzucają cię od razu w gameplay bez żadnego wprowadzenia, i pierwsze kilka poziomów to de facto nauka przez trial and error. Dla kogoś kto nie miał wcześniej do czynienia z grami fizycznymi może być to frustrujące. UX ogólnie jest spójny wizualnie, nieźle dopracowany, ale brakuje mu kilku quality of life features jak choćby możliwości pauzowania podczas czasowych wyzwań. Ogólnie: gra ma ciekawy pomysł i solidną mechanikę, ale dopracowania wymaga jeszcze kilka szczegółów.
8 replies