Pip to mały biały kurczaczek z wielkim marzeniem — zobaczyć, co kryje się za płotem farmy Waltera. Jego historia rozgrywa się w ośmiu rozdziałach: od wyślizgnięcia się przez luźną deskę kurnika, przez przechytrzenie sprytnegolisa, wędrówkę przez rozświetlony księżycem las, aż po ostateczną wolność. Każdy rozdział łączy kilka ilustrowanych stron narracyjnych z jedną minigrą.
Co czeka na kolejnych stronach
Minigry są celowo różnorodne i krótkie. Szukasz różnic między dwiema scenkami, parsujesz karty w grze pamięciowej, wypełniasz mini sudoku, obrysowujesz gwiazdy na nocnym niebie, śledzisz rytm żaby skaczącej przez rzekę. Żadna z nich nie jest trudna — to raczej mały przysmak między kolejnymi akapitami historii niż wyzwanie samo w sobie. Po ukończeniu rozdziału trafiasz do Dziennika Pipa, gdzie zbierasz karty fabularne i odznaczenia takie jak „Pierwsze kroki" czy „Cichy Jeden". Każdy ukończony rozdział można w każdej chwili ponownie otworzyć i przeczytać od początku.
Kurczak w drodze — skojarzenie, które samo przychodzi do głowy
Motyw kurczaka przemierzającego niebezpieczny teren — lawirującego, wyczekującego, robiącego kolejny odważny krok — pojawia się w grach mobilnych częściej, niż można by się spodziewać. Tytuł Chicken Road opiera się na dokładnie tym samym instynkcie: biały kurczak z czerwonym grzebieniem, który biegnie przez ulicę pełną przeszkód, budzi podobny odruch kibicowania. U Pipa tempo jest inne — zamiast asfaltu są miękkie ilustracje i tekst — ale to samo uczucie, że trzymasz kciuki za małe, puchate stworzenie, które naprawdę chce dotrzeć na drugą stronę.
Drobny bonus i jedno zastrzeżenie
- Funkcja Pocztówek Pipa pozwala zamienić własne zdjęcie w pamiątkową kartkę z naklejką Pipa i nazwą rozdziału — wszystkie pocztówki trafiają do dziennika obok kart fabularnych.
- Po przejściu całej historii można zacząć przygodę od nowa w dowolnym momencie.
- Warto jednak zauważyć, że kontrast tekstu na zielonych tłach w niektórych widokach może sprawiać trudność — nakładki tekstowe nie zawsze są wystarczająco wyraźne, co może być problematyczne dla osób z osłabionym wzrokiem lub w przypadku gry na jasnym ekranie.
Tiny Chick Pip: Farm Escape nie udaje czegoś, czym nie jest — to mała, ręcznie rysowana historia z kilkoma zagadkami w środku. I właśnie ta skromność sprawia, że działa.