Ludis.app

Lingua

Recensioni di Thunder of Zeus App

Accedi per scrivere una recensione

Log in with Telegram
marisol_tech
Thunder of Zeus es, en esencia, un juego de plataformas vertical donde controlas a un Zeus en versión chibi que sube por plataformas de madera, piedra y nenúfares — la idea no es nueva, pero la ejecución merece un análisis honesto antes de descargarla o ignorarla.

Lo primero que llama la atención es la interfaz: el menú principal tiene dos botones («Play» y «How To Play»), nada más (lo cual es refrescante en un mercado donde las pantallas de inicio están llenas de iconos que nadie entiende). El acceso a la partida es inmediato, sin tutoriales invasivos ni pantallas de carga eternas. ¿Es eso suficiente para considerar la usabilidad buena? Más o menos.

El control se reduce a dos flechas en las esquinas inferiores, una a cada lado. Funcionan, pero hay momentos en los que la respuesta táctil se siente un poco imprecisa — no sé si es latencia del propio juego o del dispositivo, pero en las fases más rápidas (cuando el ritmo de las plataformas se acelera) esa imprecisión se nota y acaba costando partidas que no deberían haberse perdido. Para un juego cuya propuesta central es el timing, eso es un problema no menor.

La progresión es del tipo «bate tu récord personal», sin niveles desbloqueables ni contenido nuevo que aparezca con el tiempo. El marcador muestra tu puntuación actual y tu mejor marca, lo cual es funcional, pero también bastante desnudo. Si alguien espera que el juego evolucione más allá de esa curva de dificultad creciente, va a llevarse una decepción.

El apartado visual tiene su encanto: los fondos con templos asiáticos, islas flotantes y cerezos en flor están bien ejecutados para un juego de este tipo, y el diseño del personaje (ese Zeus pequeño y entrañable) tiene coherencia con la estética general. No es algo que vaya a sorprender a nadie, pero tampoco desentona.

Donde la experiencia se complica es en la retención: después de varias sesiones, la pregunta inevitable es «¿por qué seguir?». No hay recompensas intermedias visibles, no hay variación de escenarios que motive seguir subiendo, y las monedas que aparecen en pantalla no tienen un uso claro (o al menos no encontré ninguno en el tiempo que lo usé). ¿Para qué sirven exactamente esas monedas? Esa falta de explicación en la propia interfaz es un fallo de usabilidad concreto, no una cuestión de preferencia.
piotrek_2fast
Kilka dni temu wylądowało mi to na Samsungu Galaxy S23 Ultra z Androidem 14 i postanowiłem dać temu uczciwy test — spędziłem z Thunder of Zeus jakieś cztery godziny rozłożone na dwa dni, więc mam już w miarę rzetelne zdanie na temat tego, co tu dostajemy.

Na wstępie powiem, że koncepcja jest prosta i w zasadzie dobrze znana — vertical climbing platformer, gdzie wcielasz się w małego chibi-Zeusa skaczącego po platformach, zbierasz monety, próbujesz bić własny rekord. Mechanika to klasyczny "easy to learn, hard to master" i pod tym kątem działa to całkiem przyzwoicie. Responsywność kontrolek na ekranie dotykowym jest — i to mnie pozytywnie zaskoczyło — naprawdę dobra; lewy i prawy przycisk ze strzałkami w rogach ekranu reagują bez zauważalnego input lag, co na moim sprzęcie przy Androidzie 14 działało płynnie przez cały czas testów. Nie uświadczyłem żadnych frame dropów ani stutteringu nawet przy szybszych sekwencjach platform, co jest solidnym wynikiem technicznym.

Teraz UX, bo to mnie interesuje najbardziej. Menu główne jest bardzo minimalistyczne — masz "Play" i "How To Play", wyświetlany best score i chibi-Zeus na tle świątyni. To dobrze. Nie ma tu żadnego onboarding flow, żadnych wyskakujących okienek z prośbą o ocenę po pierwszej sesji, żadnego agresywnego push do rejestracji konta. Wchodzisz i grasz — i to jest zaleta, którą doceniam. Problem w tym, że ta prostota przechodzi w pewnym momencie w ubóstwo funkcji. Brakuje mi możliwości konfiguracji czegokolwiek — nie ma ustawień głośności osobno dla muzyki i SFX, nie ma opcji zmiany czułości kontrolek, nie ma żadnego accessibility menu. To w 2024 roku jest już pewien standard, którego tu po prostu nie ma.

Graficznie gra jest ładna — styl cartoon z azjatycką świątynią, różowymi kwiatami wiśni, kaskadami wodospadów i drewnianymi platformami działa spójnie i jest przyjemny dla oka. Animacje są czyste, nie ma przesadnego clutter na ekranie podczas gry. Score wyświetla się czytelnie w lewym górnym rogu (aktualny wynik i best score jednocześnie), co jest rozsądną decyzją projektową.

Ale jest kilka rzeczy, które psują odbiór. Po pierwsze — brak jakiegokolwiek systemu progresji poza personal best. Zbierasz monety podczas gry, ale nie wydajesz ich nigdzie. Nie ma sklepu, nie ma odblokowywania skórek czy nowych środowisk, nic. Monety po prostu są i tyle. To jest zmarnowany potencjał na engagement loop, który mógłby mocno wydłużyć żywotność tytułu. Po drugie — restart po śmierci jest natychmiastowy, co jest dobre, ale gra nie zapamiętuje żadnych statystyk poza najlepszym wynikiem. Żadnego wykresu postępów, żadnej historii sesji, nic — a to są elementy, które dla gracza analitycznego są po prostu ważne. Po trzecie — muzyka w tle jest zapętlona na bardzo krótkim loopu i po kilkunastu minutach gry zaczyna być zauważalnie irytująca, a jak już wspomniałem, nie ma opcji wyłączenia samej muzyki przy zachowaniu dźwięków gry.

Podsumowując: Thunder of Zeus to technicznie sprawna, ładna i responsywna gra, która jednak zatrzymuje się w połowie drogi jeśli chodzi o depth i polskość UX. Dobry pomysł na chwilę relaksu, ale bez mechanizmów zatrzymujących gracza na dłużej. Na Samsungu Galaxy S23 Ultra wszystko śmiga bez zarzutu pod kątem wydajności, ale warstwa funkcjonalna i opcje konfiguracji są na poziomie wczesnej bety.