SweetMotrix to aplikacja dla miłośników fotografii samochodowej, która — przynajmniej według opisu — ma być czymś w rodzaju osobistego dziennika podróży połączonego z mapą ulubionych miejsc do fotek. Brzmi obiecująco, ale czy na pewno w praktyce działa tak sprawnie, jak sugeruje opis?
Zacznijmy od tego, co faktycznie oferuje: pinowanie miejsc na mapie, dodawanie zdjęć i notatek, tagowanie według kategorii czy typu auta. Sprawdźmy to — funkcja mapowania działa poprawnie, lokalizacje się zapisują, a ciemny motyw z neonowymi akcentami wygląda całkiem estetycznie i spójnie z klimatem motoryzacyjnym. To są realne plusy, których nie można ignorować.
Ale czy na pewno wystarczy to, co tu dostajemy, żeby uznać aplikację za kompletną? Brakuje mi kilku rzeczy, które wydają się oczywiste dla tego rodzaju narzędzia. Nie ma możliwości eksportu danych — ani zdjęć, ani listy lokalizacji — do żadnego zewnętrznego formatu. Nie ma też żadnej funkcji społecznościowej: mogę zapisywać swoje miejsca, ale nie mogę ich udostępnić znajomemu entuzjaście bez obejść. Galeria jest ładna, ale filtrowanie według ocen czy kategorii mogłoby działać nieco sprawniej — przy większej liczbie wpisów interfejs zaczyna się robić mniej intuicyjny.
Wartość aplikacji zależy więc mocno od tego, czego szukasz. Jeśli chcesz prostego, estetycznego notatnika do car spottingu tylko dla siebie — być może to wystarczy. Ale jeśli liczysz na coś więcej, na społeczność albo choćby na eksport do galerii, możesz poczuć się rozczarowany. Czy deweloper planuje rozbudować te funkcje, czy SweetMotrix ma pozostać narzędziem czysto prywatnym?
7 replies